15 marca 2010

15

Od zmian może w głowie się zakręcić, ale te akurat ja bardzo lubię. Zmieniamy nieco zasady blogowania. Wrodzone lenistwo do opisywania szczegółów przerosło chęci na dzielenie się każdą wiedzą wysłuchaną, przeczytaną i obejrzaną. Po prawdzie będe starał się pisać artykuły zgodnie z klasyką pisania naukowego, ale sporo też pojawi się bieżącego myślenia o własnych doświadczeniach.

Ostatni łikend zadziwił mnie bardziej niż wiele podobnych, gdzie realizowałem swoje własne potrzeby zwyczajnego hedonisty. W moim ukochanie niewygodnym łóżku, przez serię przypadków w teorii chaosu znalazła się kobieta o najpiękniejszych walorach swojej płci, jakie tylko mogłem sobie wyobrażać. Gdy patrzysz na zdjęcia wakacyjnych widoków, robionych przez znajomych, to nigdy nie poczujesz tego uczucia zapierającego dech w piersiach, dopóty, dopóki sam w tym miejscu nie staniesz. Może Cię kręcić zdjęcie modela/ modelki, ale całkiem odmienne wrażenia estetyczne pojawią się dopiero, gdy usiądziesz obok i skorzystasz z dobrodziejstw zmysłów pięciu.

Nie o przechwałkach tu jednak. Prócz uczucia szczęśliwca - mającego do czynienia z najpiękniejszym, królewskim, jędrnym przepięknie, symetrycznym i naturalnie aż do obrzydzenia, ślicznym biustem, idealnym tyłkiem wziętym wprost z edytora grafiki, doskonałą linią pleców ukazującą drogę ewolucji jaką przeszła kobieta by stać się najseksowniejszym marzeniem samczym, hebanową skórą ze znikomymi śladami osłabionych depilacją włosów na udach - stało się coś innego, za co normalnie powinno się dostać order. Medal moralnej wstrzemięźliwości bądź order głupoty.

Skracając uniesienia estetyczne...Znam prawdopodobnego chłopca tejże, który w prywatnym odczuciu nie jest jest idealnym, ale jest. Przy świadomości powiedzmy relatywnej znajomości obojga, nie doprowadziłem ani jej do ewentualnych kaców moralnych, ani jego do poroża prześlicznego, ani siebie do naturalnego w takich sytuacjach, szczytowania stulecia. Dziwniejsze, że tylko pomny doświadczenia, jakie mogą wiązać się z tym emocje u każdego z tej trójki. Kilkanaście godzin spędzonych z taką miss i wypuszczenie jej wolno, sprawiło chwilę potem bardzo mocne puknięcie się w czoło, ale i myśl o tym, że człowiek jest najdziwniej działającą jednostką rozumną.

Jeśli elementem głównym życia jest ono samo w sobie, to natura w tej chwili musiała zmuszona rozłożyć bezradnie ręce, przy takim zachowaniu homo-celibatus. Być może gdyby była to osoba najzupełniej mi obca, nie zastanawiałbym się ani chwilę. Gdyby ten dzień przydarzył się 5 lat temu też bym nie odpuścił (a chwilę potem byłbym po uszy zakochany i biegał za nią jak tygrysek za łanią, aż ta by się zmęczyła). Starzeje się albo zwariowałem do reszty w ciągu ostatniego miesiąca.
Ciebie maluchu oraz połączenia genów, tworzących z Ciebie dzieło sztuki natury, na długo zostawię w pamięci. Chłopcze swojej sympatii - Ty się ogarnij, bo za słabo Ci idzie. Piszący te słowa z kolei - nie poświęci więcej Wam czasu. Powodzenia nam wszystkim :)

8 marca 2010

14

You don't have a clue
What it is like to be next to you
I'm here to tell you
That it is good
That it is true

Birds singing a song
Old paint is peeling
This is that fresh
That fresh feeling

Words can't be that strong
My heart is reeling
This is that fresh
That fresh feeling

Try
Try to forget what's in the past
Tomorrow is here
Love,
Orange sky above lighting your way
There's nothing to fear

Birds singing a song
Old paint is peeling
This is that fresh
That fresh feeling

Words can't be that strong
My heart is reeling
This is that fresh
That fresh feeling

Some people are good
Babe in the 'hood
So pure and so free
I'd make a safe bet
You're gonna get whatever you need


Nie tylko w taki dzień winno się odczuwać takie emocje, jak w kultowym "prawdziwym romansie", Scotta. Uzmysłowiłem sobie, podczas trwania dzisiejszego święta (będącego schedą po socjalistkach i protestujących Rosjankach xx wieku, swoją drogą), jak wielką rolę gracie dziewczęta w moim życiu. Różnice nas dzielące to najstarszy fetysz, jakim życie nas z gracją obdarzyło. Pokochanie tej przestrzeni i szukanie w niej trybów, mogących się na nieskończonym rachunku prawdopodobieństwa (albo nieprawdopodobieństwa) zazębić, owocować może swobodą w czerpaniu przyjemności z tego fetyszu. Przeolbrzymim szczęściem jest, mieć obok siebie tyle bliskich kobiet, gdzie przy każdej z nich, inne tryby porozumienia intymnego, powodują burzę pomysłów, zachowań i improwizacji, kierowanej chęcią spijania właśnie tej przestrzeni, w której chłopcy są albo bardzo duzi, albo nieprawdopodobnie mali. I to tylko wy, księżniczki, możecie właśnie takie kontrasty powodować. W ciągu trwania chwili. Bardzo za to dziękuję :)