.jpg)
Czasem zastanawiam się jak to jest z celami. Pomijając genetykę, która pokazuje nam te cele, pozostaje kwestia świadomości bytu oraz światełka w tunelu. Wczoraj miałem tak odjechany sen, że pozazdrościłem wierzącym - niezależnie czy mówimy tu o chrześcijańskich molochach czy o szamańskich niszach. Dziś nie będzie prób analiz, a czyste wynurzenie ludzkie.
Jakiś czas temu oczywiście przeczytałem o kobietach z Wenus i mężczyznach z Marsa i zdecydowanie od-ra-dzam - chyba że Twoim przewodnikiem jest Cosmo i jemu podobne. Gdyby przyjąć założenia książki jako przyswajalną wiedzę, należałoby chyba posiąść 10 na skali tolerancji i 12 w stosunku do cierpliwości (oczywiście mowa o skali 10-cio stopniowej). Dodatkowo przyniszczymy nieco własne ego, a ręce złożymy w krzyż. Jako humanista wierzę w człowieka, który jest samoistnym i oryginalnym bytem.
Rządzi nami płeć i tu należy powiedzieć, że wszystkie kobiety są takie same, tak jak i mężczyźni są tak samo prości. Różni się człowiek, gdzie Imperatyw Kategoryczny* Kanta, zda tak samo egzamin jak teorie Johna Granta ze wspomnianego poradnika. Potrafię się czasem mocno zdenerwować na brak wyobraźni człowieka na tyle, by nie mieć ochoty wdawać się z takim w jakiekolwiek dyskusje, ale z drugiej strony osobę taką jako człowieka oceniam tak samo - szanuję i lubię (pewnie tylko dlatego, że osób, które nie są przeze mnie lubiane po prostu nie dopuszczam do siebie z góry. Z braku dłuższych celów pozostaje mi li tylko wiara w to, że uczyć się ludzi mogę i to jest frajda niezła, ale metafizykę traktuję tak ja Aldous Houxley LSD w Drzwiach Percepcji. Stąd wymyśliłem sobie przygodowy scenariusz 2013, z którym przywitam się jak zwykli witać się Francuzi. Jeśli rolą mężczyzny jako organizmu jest pozostawianie nasienia gdzie tylko popadnie, tak ja - w opozycji dla socjologicznego dogmatu nakazującego rodzinę, zrobię całkiem inaczej i 'zmarnuję' siebie tylko dla siebie z wiarą Horacego, że zdołam pozostawić choć znak wodny. Jeśli nie masz wiary to na czym się oprzesz?
* Postępuj wedle takich tylko zasad, co do których możesz jednocześnie chcieć, żeby stały się prawem powszechnym.
Jakiś czas temu oczywiście przeczytałem o kobietach z Wenus i mężczyznach z Marsa i zdecydowanie od-ra-dzam - chyba że Twoim przewodnikiem jest Cosmo i jemu podobne. Gdyby przyjąć założenia książki jako przyswajalną wiedzę, należałoby chyba posiąść 10 na skali tolerancji i 12 w stosunku do cierpliwości (oczywiście mowa o skali 10-cio stopniowej). Dodatkowo przyniszczymy nieco własne ego, a ręce złożymy w krzyż. Jako humanista wierzę w człowieka, który jest samoistnym i oryginalnym bytem.
Rządzi nami płeć i tu należy powiedzieć, że wszystkie kobiety są takie same, tak jak i mężczyźni są tak samo prości. Różni się człowiek, gdzie Imperatyw Kategoryczny* Kanta, zda tak samo egzamin jak teorie Johna Granta ze wspomnianego poradnika. Potrafię się czasem mocno zdenerwować na brak wyobraźni człowieka na tyle, by nie mieć ochoty wdawać się z takim w jakiekolwiek dyskusje, ale z drugiej strony osobę taką jako człowieka oceniam tak samo - szanuję i lubię (pewnie tylko dlatego, że osób, które nie są przeze mnie lubiane po prostu nie dopuszczam do siebie z góry. Z braku dłuższych celów pozostaje mi li tylko wiara w to, że uczyć się ludzi mogę i to jest frajda niezła, ale metafizykę traktuję tak ja Aldous Houxley LSD w Drzwiach Percepcji. Stąd wymyśliłem sobie przygodowy scenariusz 2013, z którym przywitam się jak zwykli witać się Francuzi. Jeśli rolą mężczyzny jako organizmu jest pozostawianie nasienia gdzie tylko popadnie, tak ja - w opozycji dla socjologicznego dogmatu nakazującego rodzinę, zrobię całkiem inaczej i 'zmarnuję' siebie tylko dla siebie z wiarą Horacego, że zdołam pozostawić choć znak wodny. Jeśli nie masz wiary to na czym się oprzesz?
* Postępuj wedle takich tylko zasad, co do których możesz jednocześnie chcieć, żeby stały się prawem powszechnym.
-
Bez bibliografii - masz do dyspozycji cały internet dziś by zagadki rozwiązywać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz